Troskliwa opieka

Kiedy królik Laury się rozchorował, dziewczyna, zrozpaczona. Szybko zabrała go
do weterynarza. Była tak przejęta sytuacją, że aż cała drżała ze strachu. Na szczęście Boguś zajął się zwierzątkiem profesjonalnie. Zbadał pupila i stwierdził, że wystarczy zaaplikować lek, czym zajęła się jego asystentka. Zostali sami w gabinecie. Weterynarz przytulił zdenerwowaną dziewczynę. Ucieszona Laura pocałowała go namiętnie. Wtedy
on zaproponował, że zajmie się także jej myszką i nie czekając na odpowiedź wsunął rękę
w jeansy dziewczyny. Zadrżała z rozkoszy. Drażnił ją delikatnie, po czym wsunął w nią palec i zafundował jej niezły odlot. Od tej pory Laura częściej korzystała z jego opieki.